|
| |
Kwartalnik 'Rusztowania'
Nr 15/2008
| Za kilka dni kolejny rok naszego życia
przejdzie do historii. Tradycyjnie w tym czasie robimy bilanse i podsumowania, w
rozlicznych spotkaniach towarzyskich oceniamy dokonania własne i zdarzenia niezależne od
naszych działań, a mające wpływ na osiąganie sukcesu. Jaki był ten rok? Jestem
przekonany, że na tak zadane pytanie znakomita większość z nas odpowie: dobry, bardzo
dobry czy nawet najlepszy od wielu lat. Powinniśmy więc się cieszyć, wiwatować,
wzajemnie sobie gratulować sukcesów - ale cóż to? Nic takiego się nie dzieje, jesteśmy
zakłopotani, smutni i niepewni jutra. Jeszcze dwa miesiące temu byliśmy pełni energii,
znaliśmy kierunki rozwoju, planowaliśmy inwestycje, a dziś mamy wątpliwości, w
perspektywie jeden wielki znak zapytania i zapowiedź kłopotów. To ktoś na drugiej półkuli
zdecydował, że będziemy mieć kiepski rok 2009, że będziemy się zmagać z całkiem
innymi wyzwaniami niż do tej pory, że będziemy musieli przypomnieć sobie zasady
poruszania się w trudnym okresie dekoniunktury. (...) Czytaj
dalej... |
 |
Nr 14/2008
| Wykorzystanie nowych technologii w
poszczególnych dziedzinach działalności człowieka jest dalece zróżnicowane. Na pewno
branża budowlana nie przewodzi w wykorzystaniu i popularyzacji nowoczesnych środków
przekazu informacji. Jeszcze dzisiaj trudno wyobrazić sobie zakup cegły czy cementu
przez Internet, ale niektóre produkty z dziedziny środków produkcji czy materiałów
wykończeniowych zaczynają sprzedawać się tą drogą. Do tej pory strona "www" była
tylko źródłem informacji o istnieniu, kwestią prestiżu lub nawet rzeczą zbyteczną,
aktualnie coraz częściej staje się narzędziem pracy firm handlowych i hurtowni
budowlanych. Wymieniając wyżej termin "środki produkcji" oczywiście miałem na myśli
rusztowania, których oferty sprzedaży pojawiają się coraz liczniej na stronach
Internetu. Istniejące oferty prowokują konkurentów, którzy nie mają jeszcze
zawieszonych ogłoszeń, do działania. (...) Czytaj
dalej... |
 |
Nr 13/2008
| Obserwując toczące się w
połowie czerwca obrady Walnego Zgromadzenia Członków Polskiej Izby Gospodarczej
Rusztowań byłem dumny z faktu przynależności do tej organizacji. Pamiętam podobne
spotkania, odbywające się kilka lat temu, kiedy to grupa zapaleńców próbowała
zajmować się wszystkim, łącznie z poprawianiem prawa pod swoje interesy, zakładając
działania sprzeczne z tendencjami krajowymi i europejskimi, spierając się przy tym
między sobą i konfliktując z organizacjami mającymi podobne cele i zbieżne plany.
Oczywiście niewiele dobrego wychodziło z takich działań, czasem coś się udawało,
lecz przeważnie jedynym efektem burzliwych dyskusji i wykonanych prac była edukacja
uczestników tych zdarzeń. Z czasem sukcesów przybywało i przybywało umiejętności
czołowym działaczom Izby. Dzisiaj ci ludzie, zasiadający w Zarządzie czy działający
w komisjach, to wytrawni specjaliści od budowania wizerunku Izby, to pomysłodawcy
głównych kierunków rozwoju organizacji, to także animatorzy wspólnych
przedsięwzięć z innymi organizacjami. Dzięki jasno i jednomyślnie stawianym celom,
profesjonalnemu wyszukiwaniu ścieżek rozwoju i wyważaniu możliwości oddziaływania na
otoczenie, organizacja nasza rośnie, nabiera znaczenia, słyszana jest i uznawana w coraz
to nowych, interesujących nas środowiskach. Izba przyjmuje nowych członków, którzy
widzą cel w przynależności do organizacji i chociaż ich przedstawicieli zapewne czeka
podobna droga jak naszych aktualnych liderów, to w przyszłości bliższej lub dalszej
niektórzy z nich staną się ważnym trybem napędowym PIGR. (...) Czytaj dalej... |
 |
Nr 12/2008
| Chociaż z pewnym trudem rodzi nam
się wiosna tego roku to trzeba stwierdzić, że zima zbyt mocno nie dała nam się we
znaki. Niektórzy nawet wysuwają tezę, że stary porządek w przyrodzie już nie
obowiązuje, bo drugi raz z rzędu praktycznie nie mieliśmy zimy, co potwierdza
ocieplanie się klimatu i pozwala rokować wydłużony sezon budowlany także w
przyszłości. Póki co startujemy w nowy sezon zadowoleni z
wyników roku poprzedniego i z nadzieją, że ten aktualny powinien być też dobry,
chociaż nie brakuje opinii, że już trochę gorszy, ale wszyscy ci podkreślają, że
tylko troszeczkę gorszy. (...)
Czytaj dalej... |
 |
Nr 11/2007
| Koniec roku to tradycyjnie czas na
podsumowania i sporządzanie wszelkiego rodzaju bilansów. Ja dzisiaj także chciałbym
kilka zdań poświęcić takim podsumowaniom i prognozom na przyszłość. Na podstawie
licznych rozmów jakie przeprowadziłem w ostatnim czasie oraz Państwa relacjom można
zaliczyć kończący się właśnie rok do bardzo udanych. Nieomal wszyscy moi rozmówcy
twierdzili, że obroty w ich firmach są rekordowe, a na brak zleceń nikt nie narzekał.
Podobnie rzecz się ma w kwestii przyszłości. Nastroje są bardzo pozytywne - wiele firm
już wie co będzie robić w przyszłym roku, a pozostała część spodziewa się
napływu zamówień w najbliższym czasie w związku z dobrą sytuacją rynkową w naszym
kraju i licznym zapewnieniom rządu o wielkiej zgodzie narodowej, życzliwości dla
biznesu, wprowadzeniu uproszczeń administracyjnych i prawnych, a także dobrej
współpracy z Unią Europejską, a szczególnie z funduszami unijnymi. (...) Czytaj dalej... |
 |
Nr 10/2007
| W ostatnich dwóch numerach naszego
pisma w swojej rubryce zajmowałem się opisem aktualnej sytuacji rynkowej w Polsce i
pozytywnych zjawisk wynikających z koniunktury w budownictwie i w całej naszej
gospodarce. Dzisiaj, kontynuując temat sprzyjającego nam rozwoju, chciałbym
zasygnalizować postęp zjawisk negatywnych, które coraz częściej można zaobserwować
w branży rusztowaniowej. (...) Czytaj dalej... |
 |
Nr 9/2007
| Bodajże w 1978 roku, będąc
studentem, podpisałem zobowiązanie, że jak skończę swoją edukację to podejmę prace
w okolicznym przedsiębiorstwie. Przedsiębiorstwo to przez dwa lata płaciło
wynagrodzenie, zwane stypendium fundowanym za pozyskanie nieopierzonego inżyniera do
pracy, a właściwie do dalszej nauki zawodu w praktyce. Trochę później, kiedy
zachciało mi się zmienić pracę a nie mogłem się zdecydować co wybrać, zostałem
wezwany do Urzędu Miasta, gdzie poinformowano mnie, że jak błyskawicznie nie podejmę
zatrudnienia to stanę się przestępcą. (...) Czytaj
dalej... |
 |
Nr 8/2007
| W zmieniającej się
rzeczywistości rynkowej zachodzą procesy, które ciągle nas zaskakują. Poznajemy je,
obserwujemy, wyciągamy wnioski a następnie wykorzystujemy dla własnych korzyści.
Jeszcze nie tak dawno konkurent spędzał nam sen z powiek, chroniliśmy naszych
klientów, otaczaliśmy tajemnicą, staraliśmy się "skubnąć" coś
konkurencji. Aktualnie w narastającej koniunkturze na rynku konkurent w mniejszym lub
większym stopniu staje się partnerem w biznesie. (...)
Czytaj dalej... |
 |
Nr 7/2006
| W branży rusztowaniowej
najpopularniejszym wyznacznikiem wielkości firmy, jej miejsca na rynku i renomy jest
ilość posiadanego materiału rusztowaniowego. Wyznacznik taki jest często
niewystarczający do oceny firmy, ponieważ nic nie mówi o jej możliwościach
technicznych i posiadanych umiejętnościach. Dlatego warto przy takich analizach
wiedzieć, jaki procent w posiadanych zasobach danej firmy stanowią niestandardowe
komponenty rusztowaniowe, takie jak dźwigary kratowe, konsole, trawersy, itp. Jeżeli w
powszechnym użyciu są wspomniane wyżej elementy konstrukcji rusztowaniowych, to znaczy,
że firma posiada duży potencjał intelektualny i techniczny. (...) Czytaj dalej... |
 |
Nr 6/2006
| Koniunktura w polskiej gospodarce,
w tym także w budownictwie, pociąga za sobą wzrost zapotrzebowania na materiały
budowlane, sprzęt i środki produkcji. Korzystają z tego zagraniczne firmy, szczególnie
z terenu Niemiec, zbywając swój najstarszy i najgorszy od strony technicznej materiał
rusztowaniowy, tworząc u nas wtórny rynek rusztowań. W
ofercie znajdują się komponenty rusztowaniowe z typów już nie produkowanych i
kilkakrotnie modyfikowanych, dochodzi do pomieszania różnych typów rusztowań w
obrębie jednego systemu czy wręcz do pomieszania systemów. Opisywane zjawisko powoduje,
że na placach budów montuje się rusztowania o złym stanie technicznym i nieznanego
pochodzenia. (...)
Czytaj dalej... |
 |
Nr 5/2006
| W styczniu ubiegłego roku, kiedy
rodziło się naszeczasopismo oprócz gratulacji i życzeń powodzenia, usłyszałem
także głosy zapowiadające drogę krzyżową redakcji i krótki żywot kwartalnika. Mój
serdeczny kolega, kiedyś wytrawny działacz studencki, dzisiaj doświadczony znawca
tematu,powiedział wtedy: "Dwa, trzy numery pójdą łatwo, potem nastąpi
pustka, brak nowych pomysłów, zniechęcenie, zniknie zapał i motywacja zespołu,
zostaniecie sami". W tym samym czasie czołowy działacz środowiska
rusztowaniowców czeskich i przyjaciel naszej Izby powiedział: "My w Czechach
robiliśmy taki biuletyn, jednak po ukazaniu się trzech lub czterech numerów wykruszyli
się wszyscy chętnido pracy". (...)
Czytaj dalej... |
 |
Nr 4/2006
| Zwracam się do Państwa o
życzliwe przyjęcie kolejnego numeru kwartalnika, jako jaskółki zbliżającej się
wiosny i zarazem kolejnego sezonu budowlanego. Tegoroczna zima, wyjątkowo uciążliwa i
długa, wydaje ostatnie tchnienie, za chwilę przyroda ruszy z malowaniem naszego kraju na
zielono. Ruszy także budownictwo a z nim cała branża rusztowaniowa. Oczywiście dotyczy
to tylko pewnej części firm rusztowaniowych, ponieważ niektóre już dawno rozpoczęły
sezon lub wręcz zniknęły u nich znamiona sezonowości. Z licznych rozmów jakie miałem
przyjemność przeprowadzić z liderami niektórych firm wynika, że będziemy mieć
bardzo dobry rok w branży rusztowaniowej i w całym budownictwie. (...)
Czytaj dalej... |
 |
Nr 3/2005
| Przekazujemy w Państwa ręce
kolejny numer kwartalnika mając nadzieje, że stanie się swoistym upominkiem gwiazdkowym
pojawiając się w okresie zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia. Czas Świąt
kojarzy się przede wszystkim z wypoczynkiem, - czego gorąco Państwu życzę, jednak
myślę, że każdy z Was przed, po, czy też w trakcie Świąt znajdzie kilka chwilna
lekturę naszego pisma. Jeżeli w trakcie czytania nasuną się Państwu jakieś uwagi,
ciekawe pomysły, tematy, którymi warto się zająć, prosimy o kontakt z redakcją i
pomoc w tworzeniu przyszłych numerów. (...) Czytaj
dalej... |
 |
Nr 2/2005
| Serdecznie dziękuję za życzliwe
przyjęcie naszego pierwszego numeru kwartalnika, które stało się swoistym wydarzeniem
w środowisku rusztowaniowców. Potwierdza to tezę, że czasopismo fachowe informujące,
edukujące i integrujące środowisko jest bardzo potrzebne.
Już pierwszy numer trafił do bardzo różnych czytelników takich, którzy wiedzą
bardzo dużo o rusztowaniach i takich, którzy dzięki lekturze nabyli wiedzę, której
wcześniej nie posiadali. (...)
Czytaj dalej... |
 |
Nr 1/2005
| Szanowni Czytelnicy Oddajemy w
Państwa ręce pierwszy numer kwartalnika Polskiej Izby Gospodarczej Rusztowań, który
jest owocem pracy zespołu redakcyjnego powołanego do życia przez Komisję Zarządu Izby
nr 7 w dniu 14 stycznia 2005r.
W numerze zamieszczamy artykuły inaugurujące pewne kierunki,
które chcielibyśmy rozwijać w następnych wydaniach. Zagadnienia techniczne, naukowe i
prawne, wymiana doświadczeń, przekazywanie informacji, integracja środowiska
rusztowaniowców oraz naszych sympatyków a także popularyzacja i tworzenie lobby
rusztowaniowego to zagadnienia, którymi chciałby zajmować się zespół redakcyjny.
(...)
Czytaj dalej... |
 |
|